o robieniu zdjęć z perspektywy psychologa

Zdjęcie w godzinę (2002)

4 października 2017 Emilia Mańk 3 komentarze

Seymour “Sy” Parrish, główny bohater filmu, jest bardzo samotnym i nieśmiałym mężczyzną, który swój wolny czas spędza głównie przed ekranem telewizora. W ciągu dnia pracuje w laboratorium fotograficznym, gdzie od 20 lat zawodowo zajmuje się wywoływaniem zdjęć. W związku z tym, że lab znajduje się w centrum handlowym, Sy, ma wielu stałych klientów, których zna z imienia i nazwiska i zdjęć, które przynoszą mu do wywołania. Do nich należy także rodzina Yorkinów, których zdjęcia wywołuje odkąd urodził się ich syn Jake. Seymour wyjątkowo upodobał sobie tę rodzinę i jej zdjęcia, przez co z czasem zaczyna traktować ich jak swoich bliskich i razem z nimi, za pomocą zdjęć, przeżywa najważniejsze chwile w ich życiu. Dodatkowo wywołuje większość odbitek dwukrotnie, aby wziąć je ze sobą do domu. Kilka razy podejmuje także próbę zbliżenia się do rodziny, ale nie udaje mu się to, bo traci pracę. W pewnym momencie, przeglądając po raz kolejny ich zdjęcia, odkrywa, że w rodzinie dzieje się coś niedobrego i postanawia działać.

Teraz już w mniejszym stopniu, ale kiedyś większość zdjęć była wywoływana przez nas w laboratoriach fotograficznych.  Wtedy nawet nie myśleliśmy o tym, że wszystkie fotografie przechodzą przez ręce pracowników labów i są przez nich przeglądane. W filmie przedstawiona jest skrajna sytuacja (aczkolwiek prawdopodobna), gdzie samotny pracownik laboratorium “adoptuje” rodzinę ze zdjęć i traktuje jak swoją własną. Dobrze pokazany jest tutaj także wpływ obrazu na postrzeganie świata i jego działanie na naszą wyobraźnie. Sy obserwując szczęśliwą rodzinę, patrzył na nich jak na swoich bliskich, zżył się z nimi, mimo że znał ich tylko z fotografii i kilkuminutowych, grzecznościowych wymian zdań podczas oddawania odbitek. “Wszedł” tak mocno w relacje z nimi, że gdy odkrywa, że w rodzinie dzieje są coś złego, postanawia wziąć sprawy z swoje ręce i ratować “swoich” najbliższych.

Nie będę Wam spojlerować, obejrzyjcie sami i dajcie znać jakie macie wrażenia 🙂

Znalazłam jeszcze taką ciekawostkę na Wikipedii:

“Nazwiska wielu postaci w filmie to nazwiska znanych fotografów, np. Yoshi Araki (fotograf Nobuyoshi Araki), policjant Van Der Zee (James Van Der Zee), policjant Outerbridge (Paul Outerbridge), Maya Burson (Nancy Burson), a także klienci sklepu pani von Unwerth (Ellen von Unwerth) i pan Siskind (Aaron Siskind). Oprócz tego hotel z końcowej sceny filmu również otrzymał nazwę od nazwiska fotografa – Harolda Eugene Edgertona.”


Zwiastun | Kup DVD tutaj


Oglądaliście? Co uważacie o tym filmie? A może znacie jakieś historie z czasów wywoływania zdjęć w labach? Jeśli tak podzielcie się nimi z nami 🙂 

#film#inspiracje#o fotografii#psychologia#Robin Williams#thriller psychologiczny

Previous Post

Next Post

3
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Red Fuchsia555
Gość
Red Fuchsia555

Zapowiedź bardzo ciekawa, może obejrzę, jeśli będę mieć okazję

Emilia |Psychologia Fotografii
Gość
Emilia |Psychologia Fotografii

Daj znać jak wrażenia 🙂

poruszone_serce
Gość
poruszone_serce

Moim zdaniem….
Bardzo przejmujący obraz. Film nie należy do łatwych w odbiorze dla wrażliwych. Jest i przerażający, bo uświadamia, że są tacy pogubieni Sy’owie, ale również broni wartości rodziny. Sy po swojej niezdrowej interwencji pozostawia refleksję nad tym, że rodzina , parafrazując Plotyna, nie ma trwać, ale ciągle stawać się rodziną.

%d bloggers like this: