Od kilku tygodni Internet żyje najnowszą produkcją Netflixa. Tak, chodzi tu o 7-odcinkowy serial “Gambit królowej”, opowiadający historię młodej dziewczyny, która robi karierę w męskim świecie szachów.  I chociaż nie ma w nim wątków fotograficznych, to uważam, że warto mu się bliżej przyjrzeć. Zwłaszcza, że jest to źródło wielu inspiracji fotograficznych i wiedzy z operowania obrazem.

Szczerze powiedziawszy średnio interesuje mnie tematyka szachów oraz szachistów, dlatego też nie był to mój numer 1 na liście Netflixowych wyborów. Do obejrzenia tego serialu przekonały mnie kadry, z których można było wywnioskować, że jeśli treść mi się nie spodoba, to chociaż nacieszę oko ładnym obrazkiem. Idealne na wieczorny seans. I nie zawiodłam się. Pastelowa kolorystyka, nieduży kontrast, klimat lat 60-tych i przepiękna aktorka grająca główną rolę – to wszystko sprawia, że ogląda się go z przyjemnością.

Dodatkowe sprawne oko wyłapie sporo inspiracji dla fotografii. Ciekawi jesteście jakich?

Czego fotograf może nauczyć się z serialu “Gambit królowej”?

Nie ukrywajmy, ten kto oglądał ten serial na pewno zauważył, że większość klatek to świetny materiał na klimatyczne zdjęcie. W zasadzie każdy odcinek można zatrzymać w dowolnym momencie, by złapać coś wartego uwagi. Zebrałam dla Was kilka najciekawszych screenów ale polecam samemu zabawić się w wyszukiwanie inspirujących treści.

Na co warto zwrócić uwagę?

Kadrowanie

A mówią, że kadrowanie centralne jest złe i nudne. Chyba nie do końca. Tutaj centralne kadry tworzą niesamowity klimat i bardzo fajnie podkreślają temat sceny. Zresztą zerknijcie na powyższe zdjęcie. Bardzo lubię ten typ portretowania. Oczy tutaj są na pierwszym planie i robią całą robotę. 😉

Piękny, centralny kadr. Tutaj dodatkowo wykorzystano naturalne ramy, które tworzy łuk oddzielający korytarz od salonu. No i te kolory ale o tym później.

Powyższy kadr to natomiast bardzo dobrze pokazane wykorzystanie linii i perspektywy w kadrze. Zobaczcie jak wzrok jest kierowany od Beth do wchodzących graczy. Najpierw zwracamy uwagę na główną bohaterkę, następnie wzrok sunie po szachownicach w górę kadru. Dopiero potem spoglądamy na ludzi siedzących po bokach.

Więcej przykładów np. na wykorzystanie zasady trójpodziału, kadrowania po trójkącie albo kole, używania naturalnych ram, znajdziesz tutaj.

Perspektywa

Taki standardowy kadr to fotografowanie/filmowanie z poziomu trochę powyżej linii wzroku bohatera. Tutaj możemy znaleźć sporo pomysłów na wykorzystanie innej perspektywy. Na powyższym zdjęciu widzicie na przykład kadrowanie z góry.

Możemy znaleźć sporo kadrowania w tym stylu. Ten wycinek pochodzi akurat z pierwszych odcinków, gdy poznajemy 8-letnią wówczas bohaterkę i widzimy świat jej oczami. Z jednej strony pokazana jest tu perspektywa dziecka, a z drugiej podkreślona ważność i “wielkość” jej nauczyciela.

Tutaj też ta perspektywa nie jest taka oczywista. Na pierwszym planie mamy szachy ale nie przyciągają one 100% uwagi widza. Przez takie ujęcie zarówno Beth Harmon jak i pionki wydają się tak samo ważne.

Monochromatyczne kadry

Wykorzystanie jednego koloru wcale nie jest takie łatwe, ale tutaj jest to przedstawione genialnie. Większość wnętrz idealnie komponuje się z ubraniami aktorów. Zazwyczaj w danej scenie dominuje jeden, maksymalnie dwa kolory, co tworzy nietuzinkowy klimat i pięknie podkreśla charakter sceny.

Zwróćcie też uwagę, że kolorystyka z pierwszych scen jest dużo bardziej ponura, niż w późniejszych. Jest to bardzo dobry sposób na pokazanie aktualnego samopoczucia bohatera i tego jak dana sytuacja na niego oddziałuje.

Te wnętrza są niesamowite.

W scenach z sierocińca jest zdecydowanie mniej kolorów niż widzimy potem, gdy trafiła do rodziny zastępczej.

Wzorzyste przestrzenie

Jestem zachwycona tym, w jaki sposób wykorzystane są tutaj wzory we wnętrzach. Są wszędzie i wkomponowane w taki sposób, że nie można od nich oderwać wzroku. Gdybyście chcieli kiedyś zrobić coś podobnego na zdjęciach to bardzo polecam ten serial jako inspiracje. Tutaj jest tego dużo ale nie za wiele. Wszystko super ze sobą współgra i uzupełnia się wzajemnie. Dobra lekcja operowania wzorami i kolorami.

No aż nie mogę przestać patrzeć na ten kadr 😀

Mowa ciała

Co jak co, ale dobór aktorów jest tutaj genialny. Anya Taylor-Joy jest mistrzynią w subtelnej grze mimiką twarzy. Nawet jak nie pokazuje zbyt wiele to od razu widać, co czuje. Mi najbardziej zapadła w pamięci scena z kadru powyżej. Niby niewiele się działo, nie padło zbyt dużo słów ani gestów, a atmosfera była niesamowita i czuć było napięcie między bohaterami.

Warto przestudiować mowę ciała bohaterów tego serialu. Na pewno przydadzą się, gdy będziemy chcieli dodać do naszej fotografii “to coś”.

Stylizacje i makijaż

Ostatnią rzeczą, na którą chciałabym zwrócić uwagę są przepiękne stylizację i makijaż (nie tylko głównej bohaterki). Na pewno w ciągu najbliższych miesięcy powstanie mnóstwo sesji inspirowanych latami 60-tymi. A tutaj można znaleźć sporo pomysłów zarówno na stylizację modeli, wizaż ale także jeżeli chodzi o wnętrza.

Podsumowanie

Jak widzicie nawet z serialu nie związanego z fotografią można sporo wyciągnąć. Zachęcam Was do podobnego patrzenia na inne produkcje. Czasami nie zwracamy na pewne elementy uwagi za pierwszym razem, a przy następnym oglądaniu już wiemy czego szukać.


Oglądałeś już “Gambit królowej” –  jeśli tak, to jak wrażenia?

A może znasz inne seriale/filmy, które mogłabym zanalizować w podobny sposób?

Daj znać w komentarzu.

4.4 13 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Weronika
Weronika
21 listopada 2020 11:17

Genialny artykuł. Przecudne te kadry. Mega inspirujące.