Pod koniec marca wraz z M. wybraliśmy się na kurs liturgiczny dla fotografów, organizowany przez Diecezję Warszawską. Pytałam Was na instagramie, czy jesteście zainteresowani wpisem na ten temat. W związku z tym, że większość odpowiedzi była twierdząca, w tym wpisie chciałabym odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania związane z tym kursem.

Kurs liturgiczny dla fotografów i operatorów kamer – co to takiego?

Jest to kurs organizowany przez lokalne Diecezje, podczas którego prowadzący księża przybliżają specyfikę pracy w Kościele. Opowiadają jak to wszystko wygląda z ich perspektywy oraz przekazują zasady, których należy przestrzegać, by nie zaburzać porządku Mszy Świętej i nie przeszkadzać podczas Sakramentów.

Cała treść kursu w dużej mierze opiera się na dokumencie wydanym przez Episkopatu Polski do Spraw Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego z 1994, w którym zawarte są najważniejsze zasady fotografowania w Kościele. Ale wiadomo, przez to, że publikacja została wydana w 1994 roku wymaga aktualnego komentarza. My otrzymaliśmy też książeczkę ze wszystkimi najważniejszymi informacjami przy zapisywaniu się na kurs.

Kto prowadzi kurs? Czy są to księża, którzy ogarniają specyfikę pracy fotografa?

W moim przypadku kurs prowadzili księża, którzy na co dzień odprawiają msze w dużych kościołach na Starym mieście i mają do czynienia z fotografami, którzy szwendają im się w czasie w czasie nabożeństw albo po prostu z turystami z aparatami. Mają spore doświadczenie w tej kwestii, co myślę, że pozwala lepiej nam, fotografom, zrozumieć punkt widzenia księży.

Ile trwa kurs liturgiczny i o czym są wykłady?

W Warszawie kurs był rozłożony na dwa czterogodzinne spotkania, które odbywały się na Papieskim Wydziale Teologicznym, przy ul. Dewajtis 3 w Warszawie. Pierwszego dnia wykłady miały charakter bardziej teoretyczny, w pierwszej części poznaliśmy krótki zarys historyczny istnienia sakramentów oraz posłuchaliśmy o sacrum w kościele. Z sali raz na jakiś czas było słychać chrapanie niektórych panów. Jak widać nie wszystkich zaciekawiły tematy przedstawiane przez księdza. 😀 Podczas drugiej części wykładu panowało już trochę większe ożywienie wśród słuchających. Prowadzący opowiedział nam o swoich doświadczeniach w pracy z fotografami podczas Mszy, dał też kilka przydatnych wskazówek na temat tego, jak można usprawnić swoją pracę. Nie zabrakło też miejsca na pytania od słuchaczy, które ładnie uzupełniły treści o doświadczenia z sali. Dlatego warto zadawać pytania na wszelkiego rodzaju kursach. 🙂

Wykłady drugiego dnia odbywały się w pobliskiej kaplicy. Ale spokojnie, nie braliśmy udział w mszy, tak jak niektórzy słyszeli gdzieś od znajomych. Tutaj dowiedzieliśmy się więcej praktycznych informacji na temat tego gdzie i kiedy najlepiej robić zdjęcia. Ksiądz omówił wszystkie sakramenty i uroczystości kościele, do uwieczniania których zatrudniany jest fotograf. Opowiedział o ich najważniejszych momentach i sytuacjach, gdzie czasem lepiej schować aparat albo po prostu nie warto robić zdjęć.

Duża uwaga była przykładana do samego zachowania fotografów. Ksiądz wspominał o tym, że przed zleceniem warto przyjść i przywitać się z księdzem. Należy też zwracać się do niego z szacunkiem. Mówienie “proszę Pana”, zamiast “proszę Księdza”, traktowane jest jako brak szacunku i już na początku może bardzo mocno utrudnić współpracę między stronami.

Dowiedzieliśmy się też o kilku absurdalnych sytuacjach, w których brali udział fotografowie. Powiem jedno – niektórzy albo nie mają wyobraźni albo czasem totalnie nie myślą. Brak słów.

Kiedy organizowany jest kurs i jak zapisać się na niego zapisać?

Kursy zazwyczaj są organizowane dwa razy do roku, na wiosnę (marzec/kwiecień) oraz jesienią w okolicach września/października. Zazwyczaj informacja o kursie znajduje się na stronie Diecezji, jeśli ich nie ma warto napisać po prostu maila z pytaniem. Pamiętam, że jak ja pisałam kilka miesięcy temu to nie było wiadomo jeszcze jaka będzie konkretna data kursu ale dostałam maila ze wszystkimi szczegółami jak tylko taki kurs był zaplanowany. W mniejszych diecezjach kursy ruszają, gdy tylko zbierze się określona ilość chętnych. Jednym słowem – trzeba pytać.

Aby zgłosić swoje uczestnictwo w kursie należy wypełnił podanie oraz druczek z danymi osobowymi. W każdym razie tak to wyglądało w Warszawie. W niektórych Diecezjach wymagany jest także podpis Księdza ze swojej Parafii, albo potwierdzenie na piśmie, że Was kojarzy i bywacie na Mszach Świętych (tzw. “opinia moralności o kandydacie”).

Dodatkowo wymagane jest także zdjęcie, najczęściej takie zwykłe do dokumentów w konkretnych wymiarach i formacie. Wszystkie szczegóły dotyczące zgłoszenia znajdziecie na stronie Diecezji. Czytajcie dokładnie, aby się potem nie zdziwić i nie zostać bez sensu odrzuconym. 😉  Po wysłaniu wszystkich wymaganych dokumentów w odpowiedzi zwrotnej dostaniecie szczegółowe dane dotyczące spotkania. Datę, godzinę i czasem też ramowy rozkład zajęć.

Poniżej zebrałam Wam kilka linków, dotyczących tegorocznych kursów. Ale sami możecie łatwo je znaleźć w Google wpisując “kurs liturgiczny dla fotografów 2019” + miasto.

Czy warto zapisać się na kurs liturgiczny online?

Osobiście nie ryzykowałabym. Nie znalazłam w sieci żadnej pozytywnej opinii o tego typu kursach. Głównie to zwykłe oszustwa i wyciąganie kasy.

Ile to kosztuje?

Kurs w zależności od miasta kosztuje od 75zł do 200zł.

Jak zmotywować prośbę o przyjęcie na kurs liturgiczny?

W podaniu należy zmotywować jakoś swoją prośbę o przyjęcie na kurs. Ja wpisałam, że “Chciałabym zapoznać się z zasadami, które należy przestrzegać podczas fotografowania uroczystości liturgicznych.“. Jak nie macie pomysłu co tam wpisać to się częstujcie do woli. 🙂

Czy ważność legitymacji jest bezterminowa, czy trzeba odnawiać ją co jakiś czas?

Ta warszawska jest bezterminowa. Widziałam, że pojawiają się też takie z pozwoleniem na 5 lat. Wszystko powinno być opisane przy okazji zapisów na kurs.

Co tak naprawdę on daje? Czy ksiądz może nam odmówić fotografowania z takim kursem? Czy może nam pozwolić fotografować nawet nie mając takiego kursu?

Odbycie kursy liturgicznego i posiadanie potwierdzenia uczestnictwa w nim (legitymacji) jest jasną informacją dla księdza, że posiadamy wiedzę, która pozwoli na bezkonfliktowe zarejestrowanie sakramentu za pomocą aparatu czy kamery. O ile oczywiście będziemy zachowywać się zgodnie z wiedzą, jaką mamy, a nie biegać po ołtarzu. Zaświadczenie to nie upoważnia do wstępu i rejestrowania uroczystości w kościele. Jest jedynie dowodem ukończenia przez nas kursu. Zgodę na fotografowanie w kościele udziela każdorazowo jego gospodarz (czyli proboszcz, albo ksiądz odprawiający daną msze) i może się nie zgodzić nawet w przypadku, gdy mamy ukończony kurs.

I tak, ksiądz może nam pozwolić fotografować bez odbycia takiego kursu, wielu fotografów robi zdjęcia na ślubach bez legitymacji z kurii. Jednak bezpieczniej jest ją mieć w razie, gdyby jednak ksiądz wymagał od nas posiadania tego dokumentu. Po co ryzykować wyproszenia ze zlecenia?

Czy ksiądz może jakoś sprawdzić, czy mamy taki kurs za sobą czy nie? (jeśli nie pochwalimy się dokumentem, bo go np. zapomnieliśmy).

Z tego, co wiem to nie ma żadnego ogólnopolskiego rejestru. Musimy mieć ze sobą albo legitymacje albo zaświadczenie o odbyciu takiego kursu.

Miałaś kiedykolwiek kontrolę tego dokumentu?

Nie, dotychczas żaden z księży nie wymagał pokazania legitymacji. Ale ja robię jeden ślub rocznie, mam małe doświadczenie w tej kwestii. 😉

Podsumowanie – czy warto robić ten kurs?

Warto mieć to za sobą choćby dla świętego spokoju. 🙂  Przy aktualnych stawkach za zlecenia ślubne koszt 100zł, czy nawet 200zł nie jest tak duży, dodatkowo nie trwał to jakoś strasznie długo, by nie móc iść i posłuchać, a przy okazji można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy.
Dodatkowo warto pamiętać o tym, że zarówno Ty jak i ksiądz odprawiający msze, macie pewne zadanie do wykonania i każdy z Was chce to zrobić jak najlepiej. Ważne, aby traktować siebie z szacunkiem, nie udawać najważniejszej osoby na świecie i jednak starać się pozować w miarę niezauważalnym. Wtedy raczej nie grozi nam wyproszenie z kościoła i będziemy mogli spokojnie zrealizować nasze zlecenie.
Polecam też ten artykuł do przeczytania. Zobaczcie jak to czasem niefajnie wygląda.
Pamiętajcie, że to ważny dzień dla Waszych klientów, a przecież nie chcecie go im zepsuć swoim niestosownym zachowaniem.

A Ty masz zrobiony kurs liturgiczny? Jakie są Twoje wrażania?

A może zbierasz się do zrobienia go i masz jeszcze jakieś wątpliwości? Pytaj śmiało!

 

6
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
G. Zając
Gość
G. Zając

nie mam tego kursu ale tak jak piszesz warto go mieć …bo u mnie o mały włos ksiądz nie pozwolił robić mi zdjęć parze młodej…..ale na szczęście udało się….

Patrycja
Gość
Patrycja

Czy mogę zrobić kurs w innej diecezji niż ta, do której należę? Przez studia rzadko bywam w swojej diecezji.

Ola Liszewska
Gość
Ola Liszewska

Zrobiłam kurs liturgiczny w swojej diecezjj (katowicka) 4 lata temu, wtedy bardziej na zapas. Też mam go ważny bezterminowo, za mna (i mężem) pierwszy kościelny ślub w mojej macierzystej parafii, ale kto wie jacy księża się trafią, a wiem, ze bywają u nas “perełki”, które nie pozwolą robić zdjęć bez tej legitymacji.