Psychologia fotografii

o robieniu zdjęć z perspektywy psychologa

Dlaczego boimy się robić zdjęcia zmarłym? O fotografii post-mortem.

31 października 2016 Emilia Mańk 58 komentarzy

Do napisania dzisiejszego wpisu zainspirował mnie jeden z czytelników, którego w tym miejscu chciałabym serdecznie pozdrowić. Fotografia post mortem była mi znana już wcześniej, a że temat wpisuje się bardzo dobrze w czasie jaki mamy, to postanowiłam go poruszyć na blogu właśnie teraz. Przełom października i listopada to okres, w którym częściej niż zwykle mówi się o śmierci, głównie ze względu na wypadające 1 listopada Wszystkich Świętych i towarzyszące temu wizyty na cmentarzach.

Fotografia post-mortem
post-mortem-2

Fotografia post-mortem, czyli pośmiertna, stała się popularna w drugiej połowie XIX wieku i stosowano ją do początku XX wieku. Zmarłym robiono zdjęcie nie tylko w trumnach ale i na stojąco korzystając ze specjalnie zrobionych do tego celu podtrzymujących stelaży. Chodziło o to, by modele wyglądali jak najbardziej naturalnie dlatego też wkładano im do rąk kwiaty lub książki.

Te pośmiertne zdjęcia kojarzą mi się trochę z barokowym portretem trumiennym malowanym tuż po śmierci i umieszczanym przy trumnie lub w kościele. Tam też artyści starali się jak najbardziej wiernie odtworzyć wizerunek zmarłego, by pozostał w pamięci potomnych.

Bo o pamięć tutaj najbardziej chodzi…

fotografia post mortem

Na przełomie XIX i XX wieku fotografia nie była jeszcze tak popularna i ogólnodostępna jak teraz. Ludzie często mieli po jednym zdjęciu najbliższej osoby, a na samo sfotografowanie się czekało się bardzo długo. Fotografia była bardzo droga, wykorzystywano ją tylko przy najważniejszych okazjach, dlatego też często zdjęcie zrobione tuż po śmierci było jedyną okazją na uwiecznienie bliskiej osoby. W tych czasach umierało bardzo dużo dzieci i to właśnie takich zdjęć jest najwięcej. Często wraz ze zmarłym fotografowali się wszyscy członkowie rodziny. Później takie fotografie noszono przy sobie w postaci medalionów czy carte de visite. Zmarli na zdjęciach mieli wyglądać jak żywi. W tym celu ustawiano ich przy pomocy metalowych stojaków, czasem otwierano oczy lub malowano gałki oczne na zamkniętych powiekach.

Dlaczego boimy się robić zdjęcia zmarłym?

Dzisiaj jak patrzymy na te zdjęcia, to w najlepszym przypadku czujemy niepokój. W głębi duszy zastanawiamy się po co w ogóle zostały one stworzone, a już na pewno sami nie zdecydowalibyśmy się na nic takiego.

Dlaczego tak się dzieje?

Dawniej śmierć była bardziej obecna w ludzkim życiu. Żyło się krócej, często choroby pustoszyły całe miasteczka i była dużo większa śmiertelność wśród dzieci niż teraz. Zmarli przed pogrzebem kilka dni leżeli w domu, gdzie byli opłakiwani przez całą rodzinę. Fotografia też była mniej popularna niż teraz, więc nie posiadało się setek zdjęć swoich bliskich robionych przy każdym spotkaniu.

Śmierć pojawiała się i nie była tematem tabu. A teraz?

Żyjemy w czasach, w których kultywowane są życie i młodość. Ludzie boją się śmierci, nie wspominają o niej. Nie chcemy mieć też kontaktu ze zmarłymi bliskimi – pogrzeby odbywają się często maksymalnie dwa-trzy dni po śmierci, a ciało leży z dala od domu w kostnicy zakładu pogrzebowego. Najbliższych zmarłych żegnamy przy zamkniętej trumnie, a samo robienie zdjęć w tym czasie wydaje nam się mocno niestosowne.

Znalazłam wypowiedź na forum, gdzie jeden z użytkowników opowiada o tym, że zdjęcia w czasie pogrzebu były jeszcze dosyć popularnie w latach 90-tych:

„W latach 90-tych pracowałem w laboratorium fotograficznym i wielokrotnie zetknąłem się z taką fotografią. Ludzie przynosili do wywołania filmy z rodzinnych pogrzebów, na których były całe serie zdjęć z nieboszczykiem w otwartej trumnie. Ciocia ze zmarłym, wujek ze zmarłym, wnuczka ze zmarłym i zbiorówka: wszyscy ze zmarłym.” ~fotograf

Ciekawa jestem co Wy myślicie na ten temat. Spotkaliście się kiedyś z takimi zdjęciami lub fotografowaniem ciała (lub fotografowanie się z ciałem) w czasie pogrzebu? Jeśli tak to co czuliście w tym momencie? Jak zareagowaliście?

 

Zapisz

Previous Post

Next Post

%d bloggers like this: