Akcja filmu dzieje się w latach 80-tych w Tokio. Opowiada historię Szwedki Louise Fly, która pewnego dnia postanowiła uciec ze swojego rodzinnego miasta i zamieszkać w Japonii, gdzie pracuje jako tłumaczka. Poznajemy ją w trakcie przesłuchania w sprawie zaginięcia jej przyjaciółki Lily. Policja twierdzi, że miała coś wspólnego z jej zabójstwem po tym, jak na jak wyszedł trójkąt miłosny obu kobiet z fotografem. 

Film na FilmWebie przypisany jest do gatunku Dramat obyczajowy / Psychologiczny, a jeden z głównych bohaterów jest fotografem. Nic dziwnego, że ta produkcja zwróciła moją uwagę. Sam pomysł na historię też wydawał się świetny. Kobieta poznaje fotografa, gdy ten bez pozwolenia robi jej zdjęcie na ulicy. Romans rozkwita, a on głównie robi jej zdjęcia. Setki zdjęć, które często zastępują rozmowę i bliskość. Rzadko gdzieś wychodzą razem, a on ciągle ma ze sobą aparat. Co ciekawe, nikomu później nie pokazuje tych fotografii, co więcej dokładnie je kataloguje i chowa w zamykanej na klucz szafce.

W międzyczasie pojawia się także wątek kryminalny i poznajemy trudną przeszłość Lucy. Tutaj też pojawia się kilka niedopowiedzeń związanych z jej psychiką, gdzie można sobie spróbować sporo dopowiedzieć.

Brzmi zachęcająco, prawda? Kryminał psychologiczny z fotografią w tle. A jednak… zgadzam się w 100% z ocenami i opiniami innych dotyczących tego filmu. Jest po prostu mocno średni. Wydaje mi się, że to dlatego, że wszystkie opisane wątki zostały tylko muśnięte. Wspomniane ale nie rozszerzone, przez co kilka scen było naprawdę dziwnych. Zbyt wiele niedopowiedzeń, za mało rozbudowane postacie.

Z ciekawości można obejrzeć ale, na waszym miejscu, nie spodziewałabym się wiele po tym tytule.

trailer | link do filmu na Netflixie

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o