o robieniu zdjęć z perspektywy psychologa

Selfitis, czyli czy można uzależnić się od robienia sobie zdjęć?

4 lutego 2018 Emilia Mańk 8 komentarzy

Odkąd Facebook i Instagram stały się popularnymi kanałami social media do sieci każdego dnia trafia tysiące zdjęć. Najchętniej publikujemy zdjęcia przedstawiające nas samych i przez to one budzą największe kontrowersje. Za “Selfie” uważa się zdjęcie zrobione samemu sobie (najczęściej za pomocą aparatu w smartfonie) i opublikowane w Internecie.

Fotografujemy się wszędzie i o każdej porze dnia. Niestety nie zawsze z zachowaniem zdrowego rozsądku i dbając o nasze i innych bezpieczeństwo. Wiecie, że w 2015 roku na całym świecie zanotowano więcej wypadków śmiertelnych podczas robienia sobie selfie, niż śmierci w wyniku ataku rekina? W latach 2014-2016 127 osób straciło życia robiąc sobie zdjęcia, z czego aż 76 z nich pochodziło z Indii. Niektóre kraje nawet zdecydowały się zorganizować kampanię społeczną informującą o zachowaniu bezpieczeństwa podczas robienia sobie selfie (Rosja), a w Bombaju policja wydzieliła 15 stref w całym mieści, jako strefy “No-selfie”, aby zapobiec kolejnym tragediom.

Wszystko zaczęło się od fake newsa

31 marca 2014 roku na stronie AdoboChronicles.com pojawiła się informacja, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało stan “Selfitis” (czyli obsesyjne robienie sobie portretów i wrzucanie ich do sieci) za zaburzenie psychiczne i wyróżniło trzy jego nasilenia:

  • graniczny – robienie sobie zdjęć przynajmniej 3 razy w ciągu dnia, ale nie publikowanie ich w sieci;
  • ostry – robienie sobie zdjęć przynajmniej 3 razy w ciągu dnia i publikowanie każdego z nich w social media
  • przewlekły – niekontrolowana potrzeba robienia sobie zdjęć przez cały dzień i publikowanie w mediach społecznościowych co najmniej 6 zdjęć każdego dnia.

Fałszywe informacje rozniosły się tak szybko, że zainteresowały one dwóch naukowców – Marka D. Griffithsa z Uniwersytetu w Nottingham i Janarthanana Balakrishnana z Thiagarajar School of Management w Indiach, którzy postanowili (już na poważnie) zająć się tym tematem i przeprowadzić badania.

Naukowcy przeprowadzili badania empiryczne, aby zbadać przedstawioną w fałszywym artykule koncepcję Selfitis oraz zebrali dane na temat występowania tego zjawiska w odniesieniu do trzech jego poziomów. Opracowali także Skalę Zachowania dla Selfitis (Selfitis Behavior Scale – SBS) – najpierw przeprowadzili zogniskowany wywiad grupowy (moderator prowadzi dyskusję zaproszonych wcześniej badanych, którzy zostali dobrani zgodnie z kryteriami wynikającymi z celów projektu) z 225 indyjskimi studentami, aby móc wygenerować potencjalne pozycje skali. Potem za pomocą 400 innych studentów zweryfikowano pozyskane pozycje. Na podstawie drugiego badania stwierdzono, że SBS może być wiarygodnym narzędziem do mierzenia tego zjawiska, aczkolwiek potrzebne są kolejne badania, aby to w 100% potwierdzić.

Czym jest Selfie?

Zanim przedstawie Wam wyniki badań i wrzucę pytania, byście sami mogli sprawdzić, czy u Was ten problem z uzależnieniem występuje, zastanówmy się czym tak naprawdę jest selfie.


Kilka ciekawostek dotyczących autoportretów, czyli popularnych „selfie”

Według Oxford Dictionary selfie jest to zdjęcie zrobione samemu sobie (albo sobie z innymi ludźmi) za pomocą aparatu cyfrowego lub aparatu w telefonie komórkowym. Możemy je zrobić trzymając aparat na długości wyciągnięcia ręki, bądź jako odbicie w lustrze. Robienie selfie ma charakter społeczny, ponieważ na to zjawisko składa się nie tylko samo zrobienie zdjęcia ale także jego publikacja w mediach społecznościowych i interakcje między użytkownikami jakie wywołuje. Pozwala to także na kontrolowane prezentowanie swojego obrazu w sieci (wiadomo, że z jak najlepszej strony) i jest mocno związane z potrzebą zwiększenia poczucia własnej wartości.

Czy jesteś uzależniony od robienia sobie selfie?

Ale wróćmy do wspomnianych wcześniej badań…

Do badań nad selfitis zrekrutowano 734 studentów z Indii, spośród których ostatecznie przebadano 400, którzy spełnili podstawowy warunek przynależności do jednej z trzech kategorii tego zjawiska.

Wyniki przedstawiały się następująco:

Jeżeli założymy, że tym podstawowym warunkiem przynależności do jednej z trzech kategorii Selfitis jest “robienie sobie przynajmniej jednego selfie dziennie”, to grupa 400 (z 734) studentów stanowi dość spory odsetek (prawie połowa) i to już poniekąd pokazuje nam skale tego zjawiska. Przewagą panów w badanej próbce bym się jakoś specjalnie nie przejmowała, bo to Indie i ilość studiujących kobiet i mężczyzn może bardzo różnić od europejskich standardów. Ciekawy jest za to drugi wynik, czyli poziom selfitis – tutaj 40% badanych przejawia środkowy stopień uzależnienia – to wydaje się całkiem dużo.

Ale to nadal za mało, by stwierdzić, że selfitis to zaburzenie psychiczne. I tego się trzymajmy, a powyższe badania należy traktować bardziej jako ciekawostkę i wstęp do dalszym rozważań na ten temat.

A dla ciekawych, poniżej znajdziecie pytania znajdujące się w Skali Selfitis (SBS). Każde z pytań należy ocenić w 5-cio stopniowej skali:

  1. Zdecydowanie nie zgadzam się
  2. Raczej nie zgadzam się
  3. Nie mam zdania
  4. Raczej zgadzam się
  5. Zdecydowanie zgadzam się

A następnie zsumować wszystkie punkty. Maksymalnie można uzyskać 100 punktów. Im bliżej maksymalnego wyniku, tym większe prawdopodobieństwo uzależnienia od robienia sobie selfie.

  1. Robienie selfie wprowadza mnie w lepszy nastrój i i pozwala bardziej cieszyć się otoczeniem.
  2. Dzielenie się swoimi zdjęciami tworzy zdrową rywalizację z moimi znajomymi i współpracownikami.
  3. Zyskuję dużą uwagę innych, dzieląc się moimi selfie w mediach społecznościowych.
  4. Robienie sobie zdjęć pozwala mi obniżyć poziom stresu.
  5. Czuję się pewny siebie gdy robię selfie.
  6. Zyskuję większą akceptację wśród moich rówieśników, gdy robię selfie i dzielę się nimi w mediach społecznościowych.
  7. Selfie pozwalają mi lepiej wyrazić siebie w moim otoczeniu.
  8. Robienie selfie w różnych pozach zwiększa mój status społeczny.
  9. Czuję się bardziej popularny, gdy publikuje selfie w social media.
  10. Robienie więcej selfie sprawia, że od razu poprawia mi się humor i czuje się szczęśliwy.
  11. Poprawiam swoją samoocenę, kiedy robię selfie.
  12. Staję się silnym członkiem mojej grupy rówieśniczej dzięki publikowaniu selfie.
  13. Robienie selfie zapewnia lepsze wspomnienia różnych okazji i doświadczeń.
  14. Publikuje selfie często, aby zebrać więcej lajków i komentarzy w serwisach społecznościowych.
  15. Kiedy publikuję selfie, oczekuję, że moi przyjaciele będą mnie oceniać.
  16. Robienie selfie natychmiast zmienia mój nastrój.
  17. Robię więcej selfie, których nie publikuje. Oglądam je, aby zwiększyć pewność siebie.
  18. Gdy nie robię selfie, czuję się odseparowany od mojej grupy znajomych.
  19. Traktuję selfie jako trofea na przyszłe wspomnienia.
  20. Edytuję swoje selfie w specjalnych programach, aby wyglądały lepiej niż innych.

 

Nie wierz we wszystko, co czytasz

Czytając polskie artykuły na temat tego badania z każdą kolejną lekturą coraz mocniej łapałam się za głowę. Mnóstwo błędów, nieświadomie żonglowanie takimi pojęciami jak: zaburzenie psychiczne, choroba psychiczna, uzależnienie itp., itd. Nieprawidłowa interpretacja wyników badań, a nawet złe wyniki podstawowych równań matematycznych. Zweryfikowanie tego zajęło mi kilka dobrych dni, niestety artykuły, które mogłyby wprowadzić Was z błąd nadal wiszą sobie na bardzo popularnych portalach.

Co do samego badania, jak piszą jego twórcy, interpretując je trzeba brać pod uwagę kilka ważnych czynników. Na pewno wyniki zwracają uwagę na istnienie pewnego problemu, którym trzeba się dokładniej zająć ale nie można tylko i wyłącznie na ich podstawie stwierdzić, że selfitis to nowe zaburzenie psychiczne – to jeszcze trochę za mało. Jak tak się stanie, to na pewno zostanie umieszczone w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, Nie wspomnę już o standaryzacji wyników skali SBS i stworzenie norm dla danego kraju i wieku badanych. Póki co traktujcie to jako ciekawostkę, a nie diagnozę nowej choroby.   

I na koniec trochę przydatnych linków:

  1. Dokładny opis wspomnianego badania nad Selfitis
  2. Trochę danych statystycznych na temat śmierci podczas robienia sobie selfie
  3. Bezpłatny katalog ICD-10 – tutaj możecie sobie sprawdzić, co jest uznane za zaburzenie psychiczne i jak się je kategoryzuje
  4. Badania polskich naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego na temat związku robienia sobie selfie z narcyzmem – artykuł po polsku
  5. Pełen opis badań z poprzedniego linka

A Ty jak często robisz sobie selfie?

A może zauważyłeś problem z uzależnieniem od robienia sobie zdjęć u któregoś z Twoich znajomych?

 

 

#analiza danych#badania#badania naukowe#bezpieczeństwo na sesji#fake newsy#fotografia#narcyzm#psychologia#selfie#selfitis

Previous Post

Next Post

8
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kinga
Gość
Kinga

Ja to na pewno nie jestem uzależniona od selfie, ale za to lubię robić zdjęcia wszystkim i wszystkiemu dookoła 😀

Emilia |Psychologia Fotografii
Gość
Emilia |Psychologia Fotografii

Ale robisz te zdjęcia codziennie i publikujesz w sieci? 😉

Red Fuchsia555
Gość
Red Fuchsia555

Trafiałam na takie artykuły już dość często – czyli fake news mają się dobrze i sporo osób w to wierzy:-P Jednak patrząc na ilość publikowanych selfie przez niektóre osoby, można dojść do wniosku że to prawie jak natręctwo…

Emilia |Psychologia Fotografii
Gość
Emilia |Psychologia Fotografii

Fake newsy to jedna sprawa, ale druga to brak odpowiedzialności za to, co się publikuje i pisanie po łebkach, z mnóstwem błędów i nieścisłości.

Eobrazy N-Hope
Gość
Eobrazy N-Hope

Z punktu widzenia naukowego to nie procentowy udział odpowiedzi jest ważny, ale ich istotność statystyczna 😉 i choć chciałam się tego uczepić (trochę odruchowo, bo większość psychologicznych opracowań zadowala się czystą statystyką ilościową) to po zajrzeniu do linkowanego artykułu trochę spokojniej patrzę na wyniki 😉 Problemem z tym jaki % ludzi przejawia dany poziom uzależnienia leży jednak w pewnej arbitralności tego, gdzie się który stopień kończy i zaczyna. Dwa, że uzależnienie powinno dawać nam jakieś negatywne konotacje i szkoda, że kwestia “ryzykowności” nie była tutaj badana (np. w jakich okolicznościach te selfie badani robią). No ale, od czegoś trzeba zacząć,… Czytaj więcej »

Emilia |Psychologia Fotografii
Gość
Emilia |Psychologia Fotografii

Dokładnie. Te badania są mocno wstępne. I dają więcej pytań niż odpowiedzi 😉

Eobrazy N-Hope
Gość
Eobrazy N-Hope

Więc pozostawiają też pole do popisu kolejnym badaczom 😉

Kirjokerttu
Gość
Kirjokerttu

Kurczaki, nigdy jeszcze nie opublikowałam mojego selfie w internetach. Aczkolwiek zauważyłam bardzo silne powiązanie między robieniem selfie a poczuciem własnej wartości (i jak czytałam artykuł, to czerwona lampka się zaświeciła). Odkąd zaczęłam je budować, lubię robić sobie portret, by w chwili kryzysu móc potem wrócić i udowodnić sobie, że wizualnie jest ze mną wszystko ok. Być może to hipochondryczne odchyły mi się odzywają i szukam u siebie uzależnienia :P.
Sam temat jest bardzo ciekawy. I jak zostało zauważone już przede mną, na razie rodzi więcej pytań niż odpowiedzi, ale aż mnie mierzi, by samej się za to zabrać. 😉
Pozdrawiam!

%d bloggers like this: