o robieniu zdjęć z perspektywy psychologa

“Vivian” Christina Hesselholdt

29 lipca 2018 Emilia Mańk 0 Comments

“Opowieść o losach niezwykłej fotografki Vivian Maier, która pozostawiła po sobie dorobek w postaci 150 tysięcy fotografii.

Tajemnicza, ekstrawagancka, niezwykle utalentowana – tak w skrócie można opisać Vivian Maier, jedną z najciekawszych postaci fotografii XX wieku. Jej prace, odkryte przez przypadek w 2007 roku, zaledwie dwa lata przed śmiercią artystki, szybko obiegły Internet i od razu stały się sensacją w świecie sztuki. Na co dzień skryta i zagadkowa, pracująca jako opiekunka do dzieci, nikomu nie pokazywała swoich zdjęć.

W czasach nachalnej autopromocji artystów i wybujałego egocentryzmu postać Vivian Maier budzi szczególną fascynację. Kim tak naprawdę była ta ekscentryczna postać? Dlaczego przez całe życie tworzyła anonimowo? Czy była świadoma swojego niezwykłego talentu? Odpowiedzi na te pytania stara się udzielić Christina Hesselholdt w nietuzinkowej w treści i formie powieści o kultowej fotografce.”

Źródło: Strona Grupy Wydawniczej FOKSAL

O tym, że jestem zafascynowana postacią i twórczością Vivian Maier pisałam Wam już kilka razy (między innymi tutaj), dlatego gdy tylko dowiedziałam się o tej książce to musiałam ją kupić.

Kupiłam, przeczytałam i… w sumie to mam mieszane uczucia.

Książka napisana jest w dosyć specyficzny sposób. Opowiada historię Vivian ale nie jest jej biografią. Była ona dość tajemniczą i zamkniętą w sobie osobą, dlatego podejrzewam, że napisanie rzetelnej biografii z nią w roli głównej było by bardzo ciężkim zadaniem. Autorka wybrała opcję powieści inspirowanej faktami z życia fotografki, które znamy. I faktycznie jest tam sporo wydarzeń, które zostały zawarte w dokumencie “Szukając Vivian Maier” z 2013 roku wraz z możliwą perspektywą samej Vivian. Warto też wcześniej zapoznać się z jej pracami, jeśli ich nie znacie. Będzie łatwiej odnaleźć się w danej sytuacji w książce, gdy będziecie mieć przed oczami wspominane fotografie.

Żeby nie było… książka mi się bardzo podobała. Jest napisana lekkim językiem, historie opowiadane są z perspektywy kilku osób oraz pewne rzeczy dopowiadane są przez samego narratora.

Tylko jedna kwestia przeszkadza mi w tej książce, ale to tylko moje osobiste odczucie. Strasznie brakuje mi rozróżnienia między tym, co jest faktem, a co fikcją literacką. Chyba tylko w jednym fragmencie autorka wspomina, że historia jest wymyślona, z resztą nie wiemy, czy zdarzyło się to naprawdę. A ja lubię takie rzeczy wiedzieć, dlatego wolałabym biografię a nie powieść 😀

Czy polecam?

Jak najbardziej. Dzięki Christinie Hesselholdt możemy spróbować zobaczyć perspektywę kobiety, która namiętnie fotografowała, łapała momenty, zapisywała je na kliszy fotograficznej i już nigdy więcej do nich nie wracała. Vivien była na pewno bardzo ciekawą osobowością, a fotografia stanowiła ważną część jej życia.

Idealna pozycja na wakacje.

| Kup książkę tutaj |

#fotografia#inspiracje#książka#książki#książki o fotografii#recenzja#Vivian Maier

Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: