Psychologia fotografii

o robieniu zdjęć z perspektywy psychologa

Dlaczego robimy zdjęcia?

15 lutego 2016 Emilia Mańk 27 komentarzy

Zainteresowanie poprzednią notką o tym „Dlaczego nie lubimy siebie na zdjęciach” przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dziękuję Wam bardzo za tak liczne odwiedziny. Jest mi niezmiernie miło, że spodobało Wam się to, co piszę, to niezwykle motywuje do dalszego działania! Ale kończmy już część oficjalną, pora powrócić do opowiadania…

Wyobraźcie sobie, że jesteście na spacerze na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie albo Rynku w Krakowie. Wiecie, co pierwsze pojawia mi się przed oczami jak sobie przypominam te miejsca w ciepłe, letnie popołudnia?

Turyści

Fotografują wszystko i wszędzie. Każdy najmniejszy podmuch wiatru zaraz zostaje utrwalony na karcie pamięci. Część z nich spokojnie zamiast okularów mogłoby mieć na stałe przymocowany obiektyw. Dużą i charakterystyczną grupę stanowią Azjaci. Pięć aparatów na czteroosobową rodzinę. Po dwa aparaty na szyi, a w międzyczasie jeszcze kamera, telefon i tablet. A jak!

Zresztą sama złapałam się na tym, że jak tylko mam aparat w łapce to najchętniej w ogóle nie odrywałabym go od oczu. Doszło nawet do tego, że gdy chcę skupić się tylko i wyłącznie na oglądaniu jakiegoś miejsca, bądź w pełni uczestniczyć w danym wydarzeniu (np. koncercie), to aparat musi jak najszybciej wylądować w torbie. Inaczej się nie da.

Podpytałam użytkowników kilku grup facebookowych dlaczego robią zdjęcia. I podzieliłam ich na dwie grupy:

na tych, którzy:

Łapią chwile i zatrzymują czas w obiektywie

Zachód słońca, mimo że powtarza się codziennie, nigdy nie jest taki sam. Tak samo nasi najbliżsi nie będę wyglądać dokładnie tak, jak w zarejestrowanym przed chwilą momencie. Życie jest ulotne, nic nie zdarza się dwa razy, wszystko przemija, a fotografia pozwoliła nam na zatrzymanie chociaż części dnia i to w formie trwałej i niezmiennej (cyfrowo lub w formie odbitki).

Boimy się przemijania, to chyba dość oczywiste. Robienie zdjęć pozwala nam na oswojenie się ze świadomością, że wszystko kiedyś się skończy. Czujemy się bezpieczniej mogąc w dowolnym momencie spojrzeć do albumu ze zdjęciami, by móc przypomnieć sobie przeszłość – znajome twarzy, odwiedzone miejsca i często emocje, które towarzyszyły nam w danej chwili.

Kolekcjonerzy

Utrwalają miejsca, twarze, sytuacje dla samej przyjemności fotografowania i przeglądania ich w swoim prywatnym folderze. To trochę jak zbieranie znaczków czy kolekcjonowanie dzieł sztuki wybitnych artystów. Dodatkową satysfakcję dostarcza fakt, że zostały one stworzone przez nas samych (wybrane, uchwycone, obrobione) i często możemy pochwalić się nimi szerszej publiczności.

Zdaję sobie sprawę, że robienie zdjęć nie ogranicza się do „złapania” obiektu i pokazania go innym. Tak samo nie chodzi tylko i wyłącznie o uchwycenie chwili. Nie zdziwię się, jak ten tekst wzbudzi małe kontrowersje, więc zapraszam Was do komentowania i dodawania czegoś od siebie.

Dlaczego fotografujecie? Co daje Wam fotografia? Zgadzacie się z powyższym tekstem, czy zupełnie nie?

Zapisz

Previous Post

Next Post

%d bloggers like this: