W dzisiejszych czasach możliwości dzielenia się swoją twórczością są niemal nieograniczone. Grupy na Facebooku, specjalnie dedykowane do tego portale Internetowe, nasze profile w social media, czy wreszcie własne strony internetowe.

Mimo tego, że mamy wiele miejsc do wyboru to nadal wiele osób nie publikuje nigdzie swoich prac. Dlaczego? Na pewno spory wpływ na to ma strach przed oceną – to tak w wielkim skrócie. Ale przyczyny są dużo bardziej złożone. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam wyjaśnić dlaczego tak naprawdę boimy się publikować swoje zdjęcia oraz podam kilka wskazówek jak się wreszcie do tego przekonać.

Gotowi?

Po co publikujemy swoje prace?

Na samym początku warto zastanowić się po co właściwie publikujemy nasze prace oraz jakie korzyści to dla nas przynosi. Na potrzeby tego wpisu wyróżniłam trzy takie główne powody:

  1. Publikujemy, bo chcemy pochwalić się jakimś zdjęciem
  2. Wrzucamy prace do portfolio, by móc pokazać je potencjalnym klientom
  3. Szukamy rady i opinii o zdjęciu, chcemy się dowiedzieć co mamy jeszcze w nim poprawić

Każdy z tych powodów zaspokaja inne nasze potrzeby, dlatego tak ważne jest uświadomienie sobie, który z nich nas dotyczy w danej sytuacji. Wiąże się to także z miejscem, gdzie powinniśmy opublikować konkretne zdjęcie, aby osiągnąć to, czego oczekujemy.

Wiem, że teraz może wydawać Ci się to trochę skomplikowane ale wszystko rozjaśni się po następnym akapicie.

Co nam daje pokazywanie naszych prac?

Zdjęcia zawsze wrzucamy w jakimś celu. Często niestety nie jesteśmy go do końca świadomi, albo błędnie rozumiemy o co nam tak naprawdę chodzi. Dlatego część ludzi już na tym etapie rezygnuje z publikacji, bo nie odnaleźli dla siebie odpowiedniego miejsca.

To to nam daje to publikowanie?

Gdy chcemy się pochwalić

To są te sytuacje, gdy jesteśmy mega zadowoleni z jakiegoś swojego zdjęcia i szukamy potwierdzenia tego wśród innych użytkowników Internetu. Nie bez powodu ten punkt wymieniam jako pierwszy, ponieważ jest on tym, który występuje najczęściej. Tutaj nie oczekujemy żadnych oceniających komentarzy ze strony innych osób. Chcemy się pochwalić i liczymy na to, że wszyscy podzielają nasze zdanie i obdarują fotografię mnóstwem serduszek oraz komentarzy w stylu “super zdjęcie”, “świetne” itp. itd.

Dlatego też wszelka krytyka (nawet ta konstruktywna) może zostać źle odebrana. To oczywiste, że gdy jesteś przekonany o świetności danego zdjęcia, wtedy inne opinie albo są przez Ciebie ignorowane albo odbierane ze złością, co często prowadzi też do kłótni wśród komentujących.

W tym przypadku publikacja:

  • poprawia samoocenę
  • pozwala na zwiększenie wiary we własne możliwości
  • pozytywne komentarze (zgodne z naszymi oczekiwaniami) motywują do dalszego robienia zdjęć
  • ale także utwierdza nas w przekonaniu, że nic już nie należy poprawiać i uczyć się nowych rzeczy

Dlatego tak ważne tutaj jest, aby znaleźć takie miejsca, gdzie członkowie społeczności raczej nie starają się krytykować wrzucanych fotografii. Kiedyś świetnym miejscem do tego był Digart, gdzie każdy wzajemnie dawał sobie najwyższe oceny i jakakolwiek krytyka była rzadkim zjawiskiem. Ale na Facebooku też możesz znaleźć mnóstwo grup, które działają na podobnej zasadzie.

Publikujemy prace do portfolio

W tym przypadku to wszystkie czynności, które podejmujemy aby wypromować siebie i nasze prace. Publikacja zdjęć na własnej stronie, fan page na Facebooku, czy profilu na Instagramie. To także publikacja na Facebookowych grupach, głównie w celu przekierowania ruchu na nasze profile (bardzo często widoczna na dużych grupach).

Tutaj sprawa wydaje się prosta, chodzi nam o:

  • jak najlepsze przedstawienie siebie jako fotografa i naszych prac
  • wypromowanie swoich usług, aby pozyskać klienta oraz dotrzeć do jak największej liczby osób
  • zarabianie na fotografii

Duża część fotografów ma wyłączone komentarze na swoich stronach. Istnieje też taka niepisana zasada, że raczej nie krytykuje się prac umieszczanych na fanpage, czy profilach firmowych. Nawet jeśli taki komentarz jest umieszczony to często szybko ląduje w koszu.

To kolejny przykład sytuacji, gdy nie oczekujemy jakiejkolwiek krytyki naszych zdjęć. Każdemu zależy na dobrym wizerunku siebie jako eksperta w danej dziedzinie, dlatego wszelkie komentarze mogą podważać ten wizerunek i naprawdę nie są mile widziane. W tym przypadku najlepiej szukać miejsc, gdzie dozwolone jest umieszczanie linku do swoich profili (jeżeli chcecie przekierować ruch do siebie). Często są to bardzo duże grupy na Facebooku albo nawet dedykowane specjalnie do tego celu.

Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: “Gdzie szukać i jak zweryfikować fotografa”. 

Szukamy porady

I na koniec zostawiłam powód, który jest źródłem największej ilości naszych obaw. Zwłaszcza początkujący fotografowie w pewnym momencie szukają feedbacku dotyczącego swoich zdjęć. W tym celu publikują prace w różnych miejscach, gdzie mogą otrzymać komentarze od innych, bardziej doświadczonych kolegów.

Tutaj chcą:

  • dowiedziec się jak zdjęcia są odbierane przez innych
  • dostać informację co jest dobrze, a co należy w nich poprawić
  • otrzymać konstruktywną krytykę, która może zmobilizować do ciągłej pracy nad zdjęciami i polepszania warsztatu

Wbrew pozorom nie jest łatwo znaleźć grupę, w której można dostać odpowiedni komentarz do zdjęć. Są to miejsca, gdzie największy nacisk kładzie się na rozwój, tam pod zdjęciami faktycznie dzieją się rozległe dyskusje, a członkowie wzajemnie wymieniają się doświadczeniami.

Musisz wiedzieć czego oczekujesz

Uświadomienie sobie, czego tak naprawdę oczekujemy po wrzuceniu zdjęcia jest bardzo ważne. To właśnie konflikt interesów (uzyskanie komenarza, którego nie chceliśmy) generuje najwięcej problemów i późniejszych wątpliwości. Wyobraź sobie co się dzieje w momencie, gdy wrzucasz zdjęcie tylko po to, by przekierować ruch na fanpage, a otrzymujesz komentarz z listą poprawek do zrobienia. Albo zostanie on zignorowany, albo zareagujesz w nie do końca dobry sposób, bo nie byłeś na to przygotowany.

Podobnie dzieje się w sytuacji, gdy chcemy pochwalić się zdjęciem, które naszym zdaniem bardzo nam się udało. Oczekujemy pochwały, samych dobrych komentarzy, a gdy tylko pojawi się jakaś negatywna uwaga to oddziałuj na nas w niekorzystny sposób. Spada samoocena, tracimy wiarę we własne siły, czasem całkowicie rezygnujemy z robienia i/lub publikowania swoich prac. Dlatego tak ważne jest dostosowanie miejsca, gdzie zdecydujemy się pokazać zdjęcia, do naszych potrzeb w danym momencie.

Dlatego boimy się publikować?

Słuchamy naszego wewnętrznego krytyka

Który mówi nam, że zdjęcia nadal nie są warte pokazania. Gdzieś tam w międzyczasie pojawia się także perfekcjonizm, który nie pozwala na pokazywanie niewystarczająco dobrych prac (a uwierzcie mi, one rzadko są idealne).

Porównujemy się w innymi

Oglądając zdjęcia innych fotografów porównujemy się z nimi. Często na równi zestawiamy swoje umiejętności (gdy dopiero zaczynamy naszą przygodę z fotografią) z umiejętnościami dużo bardziej doświadczonych osób. Przecież wiadomo, że na nauczenie się pewnych rzeczy potrzeba czasu i to oczywiste, że nie będziemy wiedziec wszystkiego na początku drogi. Wszystko przychodzi z czasem

Boimy się krytyki

To normalne, że nie lubimy słuchać o tym, że coś co zrobiliśmy, wkładając w to dużo serca, jest do poprawy. Zdecydowanie chętniej czytamy pozytywne opinie, niż te negatywne. 

O samej krytyce i jej rodzajach rozpisałam się obszernie w poniższych artykułach, zapraszam do poczytania:

  1. Krytyka naszych zdjęć: 5 sprawdzonych sposobów jak sobie z nią radzić.
  2. Czym jest konstruktywna krytyka i jak ją odróżnić od tej niszczącej?
  3. Konstruktywna krytyka: Jak komentować zdjęcia innych, aby każdy wyniósł z tego coś dla siebie?

Jak się przełamać?

Jeśli boisz się pokazywać swoje prace szerszej publiczności zacznij od rozmowy z grupą znajomych, czy kimś z rodziny. Na samym początku najważniejszy jest sam feedback, nawet taki ogólny, że coś się w zdjęciach podoba, lub nie. Przyjdzie czas na fachowe komentarze. Na pewno znajdziesz wokół siebie kilka osób, które chętnie wyrażą swoje zdanie i niekoniecznie będą to opinie w stylu “robisz ładne zdjęcia”. Nie trzeba być zawodowym fotografem, by zdjęcie podobało się lub nie. Każdy może mieć o nich jakieś zdanie.

Kolejnym krokiem jest znalezienie jednej, czy więcej grup i obserwowanie w jaki sposób funkcjonują. Możesz zacząć od mniejszych grupek, dzięki temu dużo szybciej “poznasz” najbardziej aktywnych jej członków i mniej więcej będziesz wiedział czego możesz się tutaj spodziewać. Często jest tak, że boimy się nieznanego, dlatego gdy trochę posiedzimy i poobserwujemy, wtedy będzie nam łatwiej samemu coś pokazać.

Publikując…

  • Nastaw się na reakcja innych – ważne abyś przed wrzuceniem zdjęcia zastanowił się czego tak naprawdę oczekujesz od innych ludzi i miał świadomość tego, że możesz otrzymać nie tylko same pozytywne odpowiedzi. Nastawienie może mieć duży wpływ na Twoją późniejszą reakcję.
  • Nie odpowiadaj od razu – Czasem lepiej po przeczytaniu komentarza wziąć głęboki oddech, przejść się po herbatę albo po prostu dać sobie trochę czasu na opadnięcie emocji. Po chwili nabieramy dystansu i pierwotnie zły dla nas komentarz może mieć wiele drogocennych wzkazówek, których na początku nie zauważyliśmy. 
  • Nie zwracaj uwagi na hejt – w przypadku destrukcyjnej krytyki najzdrowszym podejściem jest całkowite ignorowanie komentarzy. Wchodzenie w dyskusję z “hejterem”, tylko utwierdza go, że to co robi ma sens. Nie dawaj pozwolenia tego typu ludziom na poprawianie sobie samooceny Twoim kosztem, nie warto.
  • Analizuj konstruktywne komentarze – Staraj się zatrzymać chwilę nad każdym z komentarzy i wyciągaj wnioski z opinii innych ludzi.
  • Dopytuj, wyciągaj wnioski i działaj dalej – w razie wątpliwości nie bój się pytać i nie zrażaj się do dalszego działania. 

Heurystyka zakotwiczenia

Na sam koniec chciałabym zwrócić Twoją uwagę na jeden ze skrótów myślowych, z których chętnie korzysta nasz mózg. Heurystyka zakotwiczenia polega na skupieniu się na podanej informacji oraz dostosowaniu do tej informacji naszego procesu wydawania sądu.

Dlatego właśnie, gdy prosimy o krytykę naszej pracy, to druga osoba zwraca uwagę tylko na to, co jest złe w zdjęciu. Warto o tym pamiętać przy opisywaniu zdjęć na forach i grupach. Czasem samo dopisanie “Co jest złego, a co dobrego w moim zdjęciu” sprawia, że inni skupiają się na plusach i minusach fotografii, a nie na samych jej wadach.

I pamiętaj, najważniejsze jest to, by samo robienie zdjęć sprawiało Ci przyjemność. Umiejętności i wszystko inne przyjdzie z czasem. Nie pozwól, by ktoś swoim nie do końca przemyślanym komentarzem odebrał Ci tą radość. Nie warto.

Do poczytania i pooglądania polecam:


A Ty pokazujesz swoje prace innym?

Jeśli tak, to gdzie je publikujesz najczęściej?

1
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agnes Agnieszka
Gość
Agnes Agnieszka

Podoba mi się twoja sugestia ja sowie zdjęcia publikuję na blogu zdarza się że mam ciekawe sugestie i biorę je pod uagę.