Psychologia fotografii

o robieniu zdjęć z perspektywy psychologa

Jak zmotywować się do pracy nad zdjęciami?

22 czerwca 2017 Emilia Mańk 18 komentarzy

Temat ciągle przewija się na wielu forach fotograficznych. Co zrobić, gdy brak nam weny? Jak zmotywować się do pracy nad zdjęciami, gdy w folderach piętrzą się miliony RAWów? Co zrobić, gdy nie mamy ochoty na fotografowanie, a w głębi serca wiemy, że sprawia nam to ogromną przyjemność i chcemy do tego wrócić?

Tradycyjnie zacznijmy od teorii, potem zajmiemy się praktycznymi rozwiązaniami 🙂

Czym jest motywacja?

Słownik psychologiczny mówi nam, że motywacja to: „Zespół czynników uruchamiających celowe działanie”.

Czyli najprościej mówiąc motywacja jest taką siłą napędową, która powoduje, że chce nam się działać i mamy ku temu jakiś cel.

Możemy rozróżnić dwa rodzaje motywacji: zewnętrzną i wewnętrzną.

Motywacja zewnętrzna to tendencja do podejmowania (i kontynuowania) działań ze względu na pewne konsekwencje, do których one prowadzą (uzyskanie nagrody lub innej uchwytnej korzyści) związana z poczuciem, że przyczyna i kontrola działania ma charakter zewnętrzny i nie jest zależna od jednostki (Definicja ze Słownika Psychologicznego).

Czyli motywacja zewnętrzna to taka tajemna moc, która sprawia, że mamy ochotę do wykonywania działań ukierunkowanych na uzyskanie jakiejś “zewnętrznej” (otrzymanej od środowiska) nagrody. Taką nagrodą może być materialny upominek (nowa zabawka dla dziecka, podwyżka w pracy, jakiś upominek) ale też niematerialne rzeczy takie jak: szacunek lub uznanie ludzi z dalszego albo bliższego środowiska oraz zdobycie popularności.

Motywacja wewnętrzna to natomiast: tendencja do podejmowania (i kontynuowania) działania ze względu na jego treść. Cechą określającą motywację wewnętrzną jest ciekawość; czynnikami motywującymi są właściwości będące wynikiem wzajemnego porównania bodźców docierających do jednostki aktualnie bądź zakodowanych w strukturach pamięciowych (zmienne porównawcze); wieloznaczność, niewyraźność, nowość, złożoność, dziwność, niezgodność. M.w. związana jest z potrzebą samodeterminacji (poczucia, że przyczyna działania leży w jednostce) oraz z potrzebą skuteczności działania (poczucia kompetencji): stąd negatywny wpływ na motywacje wew. nagród rzeczowych, a pozytywny – pozytywnej informacji zwrotnej.

A prościej? Motywacja wewnętrzna czerpie swoją siłę z wewnętrznych nagród, czyli takich, które sami sobie dajemy. Często jest to po prostu dobre samopoczucie bezpośrednio po wykonaniu danej czynności, poczucie spełnienia, samorealizacji bądź świadomość „odhaczenia” postawionych sobie celów.

Jak się zmotywować?

Nie chce Wam tutaj dawać oklepanych rad, jakie pojawiają się w tego typu artykułach (zrób sobie listę, określ dokładnie czas pracy, wypisz zadania do wykonania i nadaj im priorytety, pracuj w blokach itp itd..), bo tu nie chodzi tylko o wykonywanie zadań ale i o twórcze działanie (w końcu wszyscy jesteśmy artystami, prawda? ;))

Naukowcy dwoili się i troili, żeby znaleźć sposób na nakłonienie ludzi aby byli bardziej twórczy. Zbigniew Nęcka opracował w swojej książce wszystkie teorie i wyniki badań (dokładny tytuł podam pod koniec artykułu, aby Wam nie zaginął, bo to pozycja, z którą warto się zapoznać).

Wracając do naszych naukowców i ich badań. Otóż po przeprowadzeniu wielu eksperymentów okazało się, że nagradzanie nie wpływa w pozytywny sposób na poziom twórczości u badanych osób. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że jak obiecasz komuś nagrodę rzeczową albo gotówkę w zamian za twórcze wykonanie powierzonego mu zadania, to nie wymyśli nic ciekawszego niż w przypadku, gdyby nie miał nic obiecane. Ba! okazało się, że w przypadku małych dzieci nagradzanie może zahamować twórcze aktywności, więc rodzice – uważajcie na to jeżeli chcecie, żeby Wasze dziecko było bardziej kreatywne w późniejszym wieku.

Ale ale… nie wygląda to wszystko tak źle jak wynika z poprzedniego akapitu. Przecież skądś musi się brać ta motywacja do stwarzania nowych rzeczy, rodzenia się twórczych pomysłów i wszelkiej artystycznej działalności człowieka.

Cały sekret tkwi we wspomnianej wcześniej motywacji wewnętrznej. Działamy twórczo, bo to co robimy sprawia nam przyjemność i dostarcza pozytywnych bodźców. Dlatego tak ważne jest skupienie się na tym, co MI daje wykonywana czynność, a nie jak reagują na nią ludzie dookoła mnie. Chociaż feedback od innych też jest bardzo istotny, chociaż należy pamiętać, żeby głównym motywem nie stało się to, co myślą o nas inni ludzie. Bardziej chodzi tutaj o informacje zwrotną – ktoś mnie pochwalił, poczułem się dobrze, znaczy że jestem dobry w tym co robię, moja praca jest wartościowa, chce działać więcej!

Zmotywuj się! – ćwiczenie praktyczne

Tylko wiesz, do tego ćwiczenia trzeba podejść na poważnie. Naprawdę: przygotuj sobie kartkę i długopis, zapisz poniższe pytania i usiądź w miejscu, gdzie nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Spisanie odpowiedzi na kartce ma duże znaczenie, ponieważ  pozwoli Ci to na dokładne skupienie się nad wykonywanym zadaniem. Uwierz mi, to działa. Zresztą… papier przyjmie wszystko, a jakby znowu opuściła Cię chęć do robienia zdjęć to zawsze możesz wrócić do swoich odpowiedzi i może Ci się poprawi 😉

A oto pytania, na które musisz sobie odpowiedzieć:

  1. Co daje mi fotografia?
  2. Jak się czuję przed, w czasie i po zrobieniu zdjęć?
  3. Za co najbardziej lubię fotografię/robienie zdjęć?
  4. Przypomnij sobie najprzyjemniejsze wspomnienie z fotografią w tle.
  5. Jak zmieniło się moje życie, odkąd zacząłem robić zdjęcia? (Może poznałeś kogoś nowego? Albo zacząłeś zauważać więcej rzeczy wokół siebie?) Zastanów się i opisz wszystko dokładnie.
  6. Wyobraź sobie, że z jakiegoś zewnętrznego powodu nie możesz robić zdjęć. Jak się wtedy czujesz?

Odpowiedzi na te pytania pozwolą Ci przypomnieć sobie jakie emocje towarzyszą Ci przy robieniu zdjęć a także na samą myśl o nich. Myślę, że jest to fajny sposób na podsumowanie tego, co robimy, gdy trochę brak nam wiary we własne możliwości.

Pamiętaj, w tym wszystkim najważniejszy jesteś Ty. Nie ważne, co mówią inni. Dopóki sprawia Ci to przyjemność i nie krzywdzi nikogo wokół – rób tak dalej i ciesz się tym tak długo jak możesz!

A jak jest z Tobą? Brakuje Ci czasem motywacji do pracy? Co zrobisz aby się zmotywować do działania? A może masz pomysł na jeszcze jakieś dodatkowe pytanie? Pisz śmiało w komentarzu!

Uwaga do wszystkich osób prowadzących blogi: jeśli macie ochotę odpowiedzieć na powyższe pytania u siebie w notce, to wrzućcie link do artykułu w komentarzu. Myślę, że to może być dobrą inspiracją dla innych 🙂

Bibliografia:

  1. Nęcka, E. (2012), Psychologia twórczości, Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  2. Szewczuk, W. (1985), Słownik psychologiczny. wyd. 2., Warszawa: WP.
#fotografia#jak się zmotywować do działania#motywacja#motywacja wewnętrzna#motywacja zewnętrzna#psychologia#robienie zdjęć

Previous Post

Next Post

  • I M A G I N E

    U mnie z motywacją jest krucho, zwłaszcza przy reportażach z różnych wydarzeń, gdzie RAWów jest dziesiątki, jak nie setki i mniej więcej tyle samo osób ciągle mnie o nie pyta, kiedy będą gotowe. Ale od dzisiaj chyba zacznę walczyć z brakiem weny 😀
    Pozdrawiam! :))

  • Bebe Talent

    Oj u mnie z tą motywacją w tym temacie kiepsko. Robię setki zdjęć z myślą, że wybiorę najlepsze i kończy się tym, że przerzucam wszystkie na komputer i tyle.

  • Beata Musiał

    Ciekawy artykuł. Połączenie psychologii z twórczością.

  • Edyta Zalewska

    Bardzo ciekawy artykuł. Moja motywacja chyba ostatnio jest na urlopie, bo nie możemy się dogadać. Zdjęcia czekają a wena nie przychodzi.

  • Ja za parę tygodni otwieram swoje studio fotograficzne, więc mam ogromną motywację! 🙂

  • Na mnie nic nie działa tak motywująco jak deadline 😀

  • Podoba mi się takie rzeczowe podejście do sprawy motywacji:) Odwołanie się do uczuć, przypominanie sobie, co nam towarzyszy podczas przyjemnego działania (np. kreatywnego), bardzo pomaga mi również w chwilach słabości (i w gorszych okresach) – ostatnio przetestowałam to na sobie.
    Ja ze zdjęciami (staram się na bloga robić swoje własne, a nie brać z banków) mam taki problem, że czasami… nie wiem co fotografować. Moje mieszkanko jest jeszcze dość „nudne”, zaczęłam wpadać w taką monotematyczność. I chociaż zaczęłam kombinować – a to zerwać kwiatka i wziąć do domu, a to poprzeglądać IG jak inni to robią – to wciąż mam z tym różnie:D Czyli: motywacja jest, pomysłu jednak brak:) Ale jak napisałam – walczę z tym!

    Serdeczności!

  • Akurat wyjątkowo ze zdjęciami nie mam problemu, zwykle potrzebuję delikatnie przerobić tylko jedno- dwa do wpisu 🙂

  • z reguły mam motywację, a jak znika, to znaczy, że potrzebuję chwili odpoczynku 😀 po dniu czy dwóch motywacja wraca 😀 pozdrawiam 🙂

  • Sam mam kilkadziesiąt tysięcy zdjęć głównie lotniczych do obróbki 😉

  • Obrobienie zdjęć zalegająch na kompie – niewykonalne 😀

  • Pingback: WEEKENDOWNIK 23 - lato w mieście po naszemu!()